UKS Dwójka Maków Mazowiecki - UKS Sparta Grodzisk Mazowiecki

Przegrana ze Spartą

06.03.2011

O godzinie 18.00 rozpoczął się mecz między Dwójką Maków Mazowiecki, a Spartą Grodzisk Mazowiecki. Już przed meczem było wiadomo, że rywal będzie groźny i że łatwo w tym spotkaniu na pewno nie będzie.

Początek niedzielnego pojedynku to gra błędów i nieskutecznych ataków po obydwu stronach. Przy wyniku 7:9 gospodarze dzięki znakomitej zagrywce Lipińskiego i uważnej grze w obronie, odskoczyli rywalom na kilka punktów i przy wyniku 13:9 trener gości poprosił o czas. Nasi utrzymywali przewagę do stanu 18:16, wtedy to, goście skutecznie zerwali się do odrabiania strat. Na boisko wszedł Artur Jaworski, ale nie zdołał tym razem odwrócić przebiegu pierwszej partii. Goście najpierw nas dogonili, a później poszli za ciosem i wygrali tego seta do 21.

W drugim secie to goście szybko objęli czteropunktowe prowadzenie (3:7), ale po chwili nasz drużyna zdobyła trzy oczka z rzędu (7:7). Kolejne akcje to walka punkt za punkt. Pierwszą i drugą piłkę setową goście obronili, lecz przy trzeciej piłce setowej, goście mylą się i Dwójka wyrównuje stan meczu na 1:1.

Początek trzeciego seta nie ułożył się po naszej myśli. Trener Jakub Miecznikowski prosi o czas przy stanie 0:3 dla Sparty. Gospodarze po przerwie grali o wiele lepiej. Najpierw doprowadzili do wyniku 8:8, żeby po kilku kolejnych akcjach objąć prowadzenie w secie 17:14. Niestety przestój przytrafił się także nam i goście doprowadzili do remisu (19:19). Od tego momentu na boisku istniała już tylko jedna drużyna UKS Dwójka i jeden zawodnik Dominik Lipiński, który popisał się trzema blokami z rzędu i to właśnie dzięki naszemu środkowemu to ekipa z Makowa Mazowieckiego mogła cieszyć się z prowadzenia w meczu 2:1.

Gospodarze niesieni dopingiem licznie zgromadzonych fanów makowskiej siatkówki rozpoczęli czwartego seta z wysokiego C (5:0). Niestety, Dwójka chyba za bardzo uwierzyła w szybkie rozstrzygnięcie tego seta i całego meczu na swoją korzyść i przewaga zaczęła znikać w mgnieniu oka, o czym świadczy wynik 12:12. Sparta odskoczyła Dwójce na 2 punkty i pod koniec seta powiększyła swoją przewagę w tym secie, wygrywając do 20.

O wyniku spotkania znów miał rozstrzygnać, już trzeci w rundzie finałowej tie-break.

Początek piątego seta to dwupunktowe prowadzenie Sparty, którzy utrzymali przewagę do zmiany stron. Po zmianie stron, przy stanie 4:8 kontuzja naszego libero, któremu odnowiła się kontuzja stopy. Jakub wrócił jednak na boisko by pomóc swoim podopiecznym w wywalczeniu zwycięstwa. Sparta odskoczyła naszym na 3 punkty, ale wtedy na zagrywce pojawił się Lipiński i znów dzięki niemu odzyskujemy szansę na dwa punkty w meczu (12:12). Walka punkt za punkt, niestety przy wyniku 13:14, sędziowie chcieli zostać głównymi aktorami tego pojedynku. Zawodnik gospodarzy Daniel Kęsak otrzymał czerwoną kartkę (tu cytat z protokołu) "...zawodnik z numerem 9 został ukarany wykluczeniem za obraźliwe zachowanie". Za niego na boisku pojawił się Artur Jaworski. Gra punkt za punkt i przy stanie 16:16 to goście wygrywają dwie kolejne piłki, po skutecznych, punktowych blokach na świeżo wprowadzonym Jaworskim.

UKS Dwójka Maków Mazowiecki: Jaworski K., Lipiński , Złotkowski, Godlewski, Ciszkowski, Kęsak, Miecznikowski (libero) oraz Szymborski A., Szymborski T., Tyburski, Jaworski A., Wróbel.

Postawa dwójki sędziów, prowadzących niedzielny pojedynek, pozostawia wiele do życzenia. Wszyscy zgromadzeni kibice na hali widzieli pomyłki arbitrów. Panowie zamiast ze sobą współpracować, nie mogli się ze sobą porozumieć. Tu nie chodzi o jedną akcję, która była kluczowa dla przebiegu spotkania, a o kilka bardzo złych decyzji, szczególnie głównego arbitra, które zaważyły o wyniku spotkania.

Cytat ze strony www.spartiaci.pl: "...A piąty set to historia na osobną książkę. "Kontuzja" libero przy stanie 8:4 dla nas, niezrozumiała przerwa w grze, czerwona kartka dla gospodarzy i szczęśliwy finał dla nas. Niezły mecz w wykonaniu obydwu drużyn niestety zepsuli sędziowie, którzy podjęli w całym meczu wiele kontrowersyjnych decyzji...".

Dziękujemy licznie zgromadzonym na trybunach kibicom za doping w czasie meczu, a także Danielowi Żeglińskiemu z MFM za relację podczas meczu i wywiady pomeczowe.