UKS Dwójka Maków Mazowiecki - MUKS Bielik Refresko Kołbiel

Wygrana po tie breaku!

27.02.2011

Początek pierwszej partii był wyrównany, lecz to goście byli za każdym razem o jedno oczko przed nami. Wtedy nastąpił przestój w grze przyjezdnych i Dwójka objęła prowadzenie 10:6. Po chwili zmniejszyli dystans do jednego punktu (10:9) i przez kolejne akcje to Dwójka prowadziła do stanu 15:14. Wtedy zespół z Kołbieli objął prowadzenia najpierw 15:16, a następnie 18:22. W międzyczasie na zagrywce pojawił się Krzysztof Tyburski, ale zepsuł swoją próbę. Na boisko powrócił Daniel Kęsak i makowska Dwójka szybko odrobiła straty (21:22) i czekała na nas emocjonująca końcówka. Od stanu 22:24 goście nie wykorzystali dwóch piłek setowych. Udało im się to przy trzeciej próbie, po bloku na zawodniku z Makowa Mazowieckiego, 24:26.

Gospodarze rozpoczęli drugą partię od prowadzenia 4:1. Do wyniku 20:16 Maków wygrywał różnicą trzech, czterech punktów. Na podwyższenie bloku za naszego kapitana wszedł Szymborski Adam. W tym momencie po wygraniu czterech akcji pod rząd goście doprowadzili do remisu 20:20, a na boisku zameldował się po raz kolejny Krzysztof Tyburski za Macieja Wróbla. Wydawało się, że i tym razem końcówka seta będzie bardzo nerwowa, lecz goście popelnili zbyt dużo błędów i wygraliśmy tego seta 25:20.

Trzecia partia zaczęłą się jak druga - 4:1 dla Makowa. Znów zmiana Tyburski za Wróbla i wprowadzony zawodnik tym razem zostaje na nim do końca tego seta. Od wyniku 5:2 goście wyszli na prowadzenie 5:6, by po chwili przegrywać już 9:6. Kilka akcji później doprowadzili do remisu 13:13, ale znowu przestój i na tablicy widnieje wynik 19:15. To nie koniec seryjnych zdobyczy punktowych, ponieważ po kolejnych pięciu akcjach Kołbiel wyszła na prowadzenie 19:20. Do końca gra była zacięta. Przy stanie 23:24, podobnie jak w pierwszym secie, kończą blokiem pierwszą piłkę setową i prowadzą w meczu 1:2.

Od początku na placu boju pojawił się Artur Jaworski i ta zmiana była strzałem w dziesiątkę trenera Miecznikowskiego. Czwarty set zaczyna się od 2:0 dla gospodarzy. Następnie goście wychodzą na prowadzenie 2:4 i utrzymują je do stanu 6:8. Wtedy nastąpił kluczowy moment tego seta. Dwójka wygrała pięć akcji z rzędu (11:8) a w dalszej części tej partii powiększała systematycznie przewagę (14:9, 17:10, 19:11, 22:13). Po beznadziejnej grze przyjezdni przegrywają w tej partii do 15.

Dla "Dwójki" to już drugi tie-break w rundzie finałowej. Po pierwszych kilku akcjach przegrywamy 2:4, a następnie 3:6 i 4:7. Po chwili moment dekoncentracji graczy z Kołbieli i już jest remis (7:7). Przy zmianie stron jednym oczkiem prowadzą goście, ale kolejny raz przestój w ich grze i Maków prowadzi 10:8. Znów kilka z punktów z rzędu tracą gospodarze i na tablicy wynik (11:11). Od remisu 12:12 Dwójka zdobyła trzy punkty z rzędy i wygrywamy tego seta do 12, a cały mecz 3:2.

Już jutro 06.03.2011 r. makowska Dwójka rozegra kolejny mecz w roli gospodarza i podejmie lidera rundy finałowej Spartę Grodzisk Mazowiecki. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18.00. Doping dla naszej drużyny jest bardzo ważny, ponieważ właśnie w pojedynku z liderem potrzebne są nam dodatkowe punkty. Serdecznie zapraszamy kibiców!

UKS Dwójka Maków Mazowiecki - MUKS Bielik Refresko Kołbiel 3:2 ( 24:26; 25:20; 23:25; 25:15; 15:12 )

UKS Dwójka Maków Mazowiecki: Jaworski K., Lipiński , Wróbel, Godlewski, Ciszkowski, Kęsak, Miecznikowski (libero) oraz Szymborski T., Szymborski A., Tyburski, Jaworski A.

Oceny po meczu:


Jaworski Kamil: Bezbarwny początek spotkania naszego rozgrywającego. Później było już tylko lepiej. Dobra zagrywka.



Kęsak Daniel: Bardzo dobry mecz naszego przyjmującego. Dokładny w przyjęciu i skuteczny w ataku.



Ciszkowski Krystian: Dziwny mecz Krystiana. Dobre momenty przeplatane z nieskuteczną grą w ataku. W bloku szczelnie i punktowo.



Wróbel Maciej: Rozpoczął mecz w podstawowym składzie i świetnie sobie radził, później coś w nim "pękło" i to nie był ten sam zawodnik z początku spotkania, pod koniec III seta został zmieniony i końcówkę meczu spędził w kwadracie dla rezerwowych.



Godlewski Cezary: Nie powtórzył sytuacji z ubiegłej niedzieli, kiedy to dwoił się troił, lecz w tym meczu był także pewnym punktem naszego zespołu.



Lipiński Dominik: Widać było, że bardzo chciał, ale jakoś nie szło tego dnia naszemu środkowemu. Podobnie jak Ciszkowski przeplatał dobrą grę ze słabszą postawą. W bloku natomiast na swoim normalnym, dobrym poziomie.



Miecznikowski Jakub: Znakomity wystep naszego libero. Nie dość, że skuteczny do bólu, to jeszcze widowiskowy. Komentarz kibica na temat nasszego trenera: "Chyba włożył jakiegoś gpsa do piłki, bo ona go po prostu szukała".



Jaworski Artur: Wszedł w IV i został na V seta. Znakomicie wprowadził się z ławki rezerwowych do gry. Na nim opierała się gra w ataku w tych dwóch ostatnich setach. Skuteczny w ataku i bloku.